Logo Polskiego Radia
Print

Amerykańskie bombowce nad Półwyspem Koreańskim

IAR / PAP
Dariusz Adamski 11.10.2017 10:35
  • Stany Zjednoczone demonstrują siłę w okresie kryzysu na linii Waszyngton - Pjongjang. Relacja Marka Wałkuskiego (IAR)
Dwa amerykańskie bombowce B-1B przeleciały nad Półwyspem Koreańskim - informuje południowokoreańska agencja Yonhap
B1-B LancerB1-B LancerUnited States Air Force photo by Staff Sgt. Bennie J. Davis III/wikipedia/Public Domain

Nie ma razie potwierdzenia ze strony Amerykanów. Do przelotu doszło niedługo po tym, jak prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump spotkał się z dowództwem armii, aby przedyskutować sposoby reakcji na agresywne działania Korei Północnej.

Podczas narady rozmawiano też o tym, jak zapobiegać zagrożeniom ze strony Pjongjangu związanym z bronią nuklearną, które mogłyby zagrozić Stanom Zjednoczonym oraz ich sojusznikom.
O przewidywanych działaniach poinformowali prezydenta sekretarz obrony James Mattis oraz szef dowództwa generalnego armii generał Joseph Dunford.

Od dłuższego czasu pomiędzy Waszyngtonem a Pjongjangiem trwa kryzys dyplomatyczny i militarny. Korea Północna pomimo nałożonych sankcji prowadzi program nuklearny, dokonuje prób z pociskami balistycznymi oraz przeprowadza próbne eksplozje jądrowe.

W zeszłym tygodniu Donald Trump napisał na Twitterze, że przez ostatnie 25 lat amerykańscy prezydenci prowadzili rozmowy z Pjongjangiem, co kosztowało mnóstwo pieniędzy i nie przyniosło żadnego rezultatu. "Wszelkie porozumienia były lekceważone przez Koreę Północną, zanim wysechł na nich atrament, a amerykańscy negocjatorzy wychodzili na głupców. Przepraszam, ale w przypadku Korei Północnej zadziała tylko jedna rzecz" - napisał Donald Trump.

Amerykański prezydent nie sprecyzował, co to oznacza. Wcześniej kilkakrotnie mówił, że Stany Zjednoczone "mogą zniszczyć" Koreę Północną, jeśli będzie to koniecznie, aby ochronić Stany Zjednoczone i ich sprzymierzeńców.

PAP/dad

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt