Logo Polskiego Radia
Print

Ukraińcy: Lech Kaczyński był naszym przyjacielem

PR dla Zagranicy
Halina Ostas 19.05.2017 15:08
  • W Żytomierzu odsłonięto tablice pamieci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Relacja Pawla Buszko.mp3
W Żytomierzu odsłonięta została tablica pamięci Lecha Kaczyńskiego, który uważany jest za przyjaciela Ukrainy
Odsłonięcie tablicy poświęconej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego w ŻytomierzuOdsłonięcie tablicy poświęconej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego w ŻytomierzuFoto: polskieradio.pl

W Żytomierzu odsłonięta została tablica pamięci Lecha Kaczyńskiego. Nad Dnieprem uważany jest on za przyjaciela Ukrainy. Tragicznie zmarły w 2010 roku prezydent Polski zapamiętany został na Ukrainie jako polityk, który rozumiał, jak ważna jest ona dla Europy i uczynił wiele dla porozumienia polsko-ukraińskiego.

W uroczystości odsłonięcia tablicy wzięli udział przedstawiciele Prezydenta RP, Sejmu oraz władz ukraińskich. Tablica znajduje się na budynku z numerem jeden, przy ulicy Lecha Kaczyńskiego, nazwanej jego imieniem w 2016 roku. "Pamięci Lecha Kaczyńskiego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Przyjaciela Ukrainy" – głosi umieszczony na niej napis.

Odsłonięcia tablicy dokonali m.in. minister w Kancelarii Prezydenta RP Adam Kwiatkowski, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki i wicepremier Ukrainy Hennadij Zubko.

Minister Adam Kwiatkowski mówiąc o uroczystości stwierdził: "To przypomina rolę i pokazuje Polakom, ale przecież także Ukraińcom, tym wszystkim, którzy mieszkają tutaj na Żytomierszczyźnie jakie znaczenie dla relacji polsko-ukraińskich miał i co wniósł prezydent Lech Kaczyński. […] Dzisiaj widzimy, że to wszystko, co robił Lech Kaczyński spotkało się ze zrozumieniem i wdzięcznością".

Wicemarszałek Ryszard Terlecki odniósł się do relacji polsko-ukraińskich: "Stosunki polsko - ukraińskie miewają takie słabsze chwile, ale generalnie przecież chodzi nam o to, żeby były jak najlepsze. Myślę, że chodzi o to obu stronom i taka uroczystość jak dzisiaj jest okazją, żeby przypominać, że zarówno w nie tak dawnej przeszłości, jak ta za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, jak i dziś, współpraca Polski z Ukrainą jest kluczowa dla bezpieczeństwa, rozwoju regionu".

List z podziękowaniami do mieszkańców Żytomierza i uczestników uroczystości skierował Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS pisał w nim, że jest "bardzo wzruszony faktem, że Mieszkańcy Żytomierza pamiętają o śp. Bracie, a tym samym żywią uznanie dla Jego działalności".

"Wyryte na tablicy proste, ale jakże piękne słowa oddają istotę rzeczy. Ukraina rzeczywiście mogła liczyć na Lecha Kaczyńskiego, tak jak można liczyć na prawdziwego przyjaciela. Była to bowiem przyjaźń szczera i głęboka. Wyrastająca zarówno z przeszłości, jak i z teraźniejszości. Kształtowały ją wspólne tradycje i doświadczenia historyczne, a także poczucie wspólnoty interesów oraz wizja roli, jaką oba nasze Kraje wraz z innymi państwami naszego regionu mogłyby odgrywać nie tylko w Europie Środkowo-Wschodniej, ale w skali całego kontynentu" - stwierdził w liście Kaczyński.

Zdaniem prezesa PiS Lech Kaczyński "był jednym z niewielu ówczesnych przywódców państw europejskich, którzy otwarcie przeciwstawiali się teorii głoszącej, iż Ukraina leży w rosyjskiej strefie wpływów. Pragnął likwidacji reliktów porządku jałtańskiego oraz poszerzenia sfery wolności" - czytamy we wiadomości.

Na koniec Jarosław Kaczyński podziękował mieszkańcom, a w szczególności Merowi Serhijowi Suhomłynowi oraz Radnym Miasta Żytomierza.

Zjednoczenie Szlachty Polskiej na Żytomierszczyźnie

O upamiętnienie Lecha Kaczyńskiego od kilku lat występowało Zjednoczenie Szlachty Polskiej na Żytomierszczyźnie, które zabiega o odrodzenie tradycji szlacheckiej w regionie. - Uważamy go na Ukrainie za wybitnego męża stanu. Lech Kaczyński jest szanowany zarówno przez Ukraińców, jak i miejscowych Polaków. Uczynił bardzo wiele dla pojednania i porozumienia polsko-ukraińskiego – wyjaśnił wiceprezes Zjednoczenia Włodzimierz Iszczuk.

Pierwszy wniosek o odsłonięcie tablicy Lecha Kaczyńskiego w Żytomierzu Zjednoczenie Szlachty Polskiej złożyło jeszcze w 2011 roku. Chciało w ten sposób uczcić pierwszą rocznicę tragicznej śmierci pary prezydenckiej w katastrofie smoleńskiej. Wtedy został odrzucony. - Były to jednak czasy rządów Partii Regionów, zbiegłego do Rosji byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Teraz władze miasta chętnie przystały na naszą propozycję – mówi Iszczuk.

- Na Ukrainie pamięć o Lechu Kaczyńskim jest żywa i bardzo dobra. Rozumiał on, jak istotna jest Ukraina dla Europy i naszego regionu, wspierał ją w trudnych chwilach i działał na rzecz pojednania naszych narodów – powiedział Jurij Rudnicki, dziennikarz specjalizujący się w stosunkach polsko-ukraińskich. Przypomniał spotkania prezydentów Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenki w Hucie Pieniackiej oraz w Pawłokomie, gdzie oddali hołd pamięci pomordowanym w latach drugiej wojny światowej Polakom i Ukraińcom.

- Podczas uroczystości w Pawłokomie (w 2006 roku) ze strony dwóch prezydentów padły historyczne słowa o konieczności przeproszenia i przebaczenia za dawne winy. Był to naprawdę ogromny krok ku pojednaniu, który Ukraińcy wciąż pamiętają – podkreślił dziennikarz. Dodał, że za charakterystyczną cechę Lecha Kaczyńskiego uważa racjonalizm, którego – jak zaznaczył - brakuje dziś wielu politykom i który jest mało widoczny w obecnych relacjach polsko-ukraińskich. - Przypominam sobie stary polski film +Zabić prezydenta+, w którym Gabriel Narutowicz mówi: jestem patriotą, ale takim, który rozumie polskość jako racjonalizm, a nie szaleństwo. Dla mnie Lech Kaczyński jest właśnie takim człowiekiem. Był prawdziwym piłsudczykiem – ocenił.

Ufundowana przez Fundację Wolność i Demokracja tablica znajduje się na budynku nr 1 przy ulicy Lecha Kaczyńskiego. Położona jest ona tuż obok centralnego placu miasta. Imię byłego prezydenta RP ulica otrzymała w 2016 roku; wcześniej była to ulica generała Armii Czerwonej Iwana Czerniachowskiego, który obarczany jest odpowiedzialnością za likwidację AK na Wileńszczyźnie.

Sobotnie uroczystości rozpoczną się mszą świętą w żytomierskim kościele pod wezwaniem św. Jana z Dukli. Po odsłonięciu tablicy odbędzie się panel dyskusyjny "Lech Kaczyński i relacje polsko-ukraińsko-gruzińskie". Zaplanowano także prezentację książki Tomasza Sakiewicza "Testament I Rzeczypospolitej. Kulisy śmierci Lecha Kaczyńskiego" oraz posiedzenie Klubu Galicyjskiego. Iszczuk poinformował, że obecność w Żytomierzu zapowiedzieli m.in. wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, prezydencki minister Adam Kwiatkowski i Marta Kaczyńska.

Prezydent z doświadczeniem i intuicją

Na Ukrainie imię Lecha Kaczyńskiego nosi jedna z ulic w Mukaczewie na Zakarpaciu i ulica w zamieszkanej niegdyś przez Polaków dzielnicy Hreczany w mieście Chmielnicki w środkowej części kraju. Jego imię nadano również części ul. Polskiej w centrum Odessy, gdzie odsłonięto także tablicę z płaskorzeźbą-popiersiem prezydenta. Według spisu powszechnego z 2001 roku obwód żytomierski jest największym skupiskiem mieszkających na Ukrainie Polaków. Jest ich tutaj prawie 50 tysięcy i stanowią oni 3,53 proc. mieszkańców tego regionu.

Politolog Wołodymyr Cybulko przypomniał m.in. o poparciu Lecha Kaczyńskiego dla starań Ukrainy i Gruzji o wejście do NATO oraz zainicjowanym przez niego wyjeździe do Gruzji podczas wojny w Osetii Południowej w 2008 roku, w którym uczestniczyli także ówcześni prezydenci: Ukrainy - Juszczenko, Litwy - Valdas Adamkus, Estonii - Toomas Ilves oraz premier Łotwy Ivars Godmanis.

- Taka solidarność polityków najwyższego szczebla z państw Europy Środkowej była unikalna. Ich wspólny lot do Gruzji wstrząsnął Rosjanami i pokazał, że miękkie formy sprzeciwu mogą czasami przynieść większe efekty, niż bezpośredni opór z bronią w ręku – podkreślił Cybulko.

Politolog zaznaczył, że Lech Kaczyński ostrzegał wówczas w Tbilisi, że Rosja nie zatrzyma się na agresji wobec Gruzji mówiąc: „Dziś świetnie wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę”. - Były to słowa, które świadczyły o wielkim doświadczeniu i intuicji politycznej – stwierdził.

Deputowany Rady Najwyższej - parlamentu Ukrainy - Mykoła Kniażycki ocenił, że pamięć o Lechu Kaczyńskim jest gwarancją pozytywnego rozwoju stosunków ukraińsko-polskich.

- Ukraińcy są mu wdzięczni za wsparcie, udzielane naszemu krajowi. Dziś jest nam przykro, że elementem życia politycznego stają się niektóre sprawy z przeszłości, tym bardziej, że jest to wykorzystywane przez Rosję dla skłócenia naszych narodów. Ale wierzę, że zwycięży to, co jest w naszej historii dobre i pamięć o Lechu Kaczyńskim i wielu innych Polakach, którzy pomagali w budowaniu niepodległej Ukrainy jest gwarancją tego, że nasze relacje pozostaną normalne – powiedział Kniażycki.

PAP/IAR/ho

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt