Logo Polskiego Radia
Print

Krym zmienił się w półwysep strachu. Trudny los Tatarów

PR dla Zagranicy
Halina Ostas 05.03.2017 13:45
Mamy tam teraz do czynienia z wielką dyskryminacją - alarmuje Adam Balcer z Instytutu Badawczego WiseEuropa
Obchody święta flagi Tatarów Krymskich. Zdjęcie ilustracyjneObchody święta flagi Tatarów Krymskich. Zdjęcie ilustracyjneFoto: Medżlis Tatarów Krymskich/qtmm.org

Trzy lata temu Rosja zajęła Krym. - Mamy tam teraz do czynienia z wielką dyskryminacją - alarmuje gość Trójki Adam Balcer.

Tatarzy do lat 60. XIX wieku na Krymie stanowili zdecydowana większość mieszkańców. Po wojnie krymskiej (1853–1856) to się zmieniło i zaczęli migrować. - A cały XX wiek to dramat w ich historii - powiedział Adam Balcer z Instytutu Badawczego WiseEuropa .

Teraz Tatarów na Krymie jest ponad 200 tys. - Stanowią jakieś 12 proc mieszkańców, ale po aneksji w 2014 r. kilka tysięcy musiało uciec. Co ważne, Rosjanie względną większością stali się na Krymie dopiero w latach 20. ubiegłego wieku, a bezwzględną po II wojnie światowej, dopiero wtedy zaczęli stanowić ponad połowę ludności - tłumaczył ekspert.

Jak zatem wygląda życie Tatarów na zajętym przez Rosjan terenie? - Liczne raporty różnych światowych organizacji mówią o tym, że mamy tam do czynienia z dyskryminacją na wielką skalę. Parlament tatarski został bezprawnie rozwiązany, media pozamykano, są aresztowania, którym towarzyszą tortury - wyliczał Adam Balcer.

"Porwania, ciała ze śladami strasznych tortur, przeszukania, areszty – to codzienność na Krymie. Rosja chce zastraszyć, zmusić do zamknięcia ust " – mówi Mustafa Dżemilew, lider Tatarów Krymskich. I dodaje: "Krym zmienił się w półwysep strachu. Putin chce nas wygnać".

polskieradio.pl/ho

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt