Logo Polskiego Radia
Print

Nieznany raport agenta CIA z komunistycznej Polski

PR dla Zagranicy
Halina Ostas 20.01.2017 10:43
Z raportu CIA wynika, że armia sowiecka wymordowała w lesie pod Gdynią 10 tys. obywateli ZSRR

W odtajnionym raporcie szpiega CIA pojawiła się nieznana dotąd informacja o masowym ludobójstwie dokonanym przez sowietów w Polsce. Raport agenta datowany na 10 października 1952 r. opisuje bieżącą sytuację militarną, społeczną i gospodarczą na polskim Wybrzeżu. Wśród wielu niezwykle ciekawych obserwacji szpiegowskich kilka jest szczególnie szokujących - informuje Reporters.pl.

Z raportu CIA wynika, że armia sowiecka wymordowała w lesie pod Witominem, który jest dzielnicą Gdyni 10 tys. Rosjan. Wrócili oni po wojnie z robót przymusowych w Niemczech.

Fragment raportu: „W Witominie w Gdyni stacjonuje artyleria przeciwlotnicza i reflektory. Polscy świadkowie powiedzieli mi, że w lesie pod Witominem w masowych grobach zakopanych jest ponad 10 tys. Sowietów. Zostali zastrzeleni przez samych Sowietów tuż po zakończeniu II wojny światowej. To byli sowieccy robotnicy, którzy repatriowali się z Niemiec”.

Kolejne zdanie w raporcie zostało utajnione. Agent CIA nie wraca już do tego wątku, koncentrując się głównie na miejscach stacjonowania wojsk rosyjskich na Wybrzeżu. Tu jednak pojawia się informacja o kolejnych zbrodniach sowieckich żołnierzy: „Sowiecka piechota, broń pancerna i działa przeciwlotnicze stacjonują w lesie niedaleko Kołobrzegu. Łącznie jest to około jednej dywizji. Morale i dyscyplina tych oddziałów znacznie się pogorszyła. Przypadki atakowania przez sowieckich żołnierzy polskich dziewcząt są coraz częstsze. W niektórych przypadkach kobiety zostały zamordowane, aby zatrzeć ślady. O tych przypadkach nigdy, oczywiście, nie informuje się publicznie”– czytamy w raporcie.

Odnajdujemy w nim też cały szereg innych ciekawych informacji o sowieckich oficerach, urzędnikach i ich rodzinach na Wybrzeżu.

„Większość sowieckich urzędników w Gdyni mieszka ze swoimi rodzinami w komfortowych mieszkaniach na Wzgórzu Focha. Polacy mówią, że oni nie potrafią się zachowywać – sowieckie dzieci poniszczyły mieszkania, a szczególnie łazienki, gdzie depczą wanny wchodząc do nich w butach. Te łazienki wyglądają jak chlewy”– pisze agent.

Fragment raportu poświęcony jest też Sowietom w polskiej stolicy.

„Mówi się, że liczba pracowników Domu Kultury (Radzieckiej? – red.) w Warszawie wynosi już kilka tysięcy. Wszyscy oni są młodymi, wysportowanymi mężczyznami. Polacy przypuszczają, że są uzbrojeni. Według pogłosek, mają oni stanowić Piątą Kolumnę w Warszawie. W przypadku wybuchu wojny ludzie ci mają natychmiast przejąć kontrolę nad miastem i Polacy nie będą w stanie odpowiedzieć wybuchem takiego samego powstania jak w czasie II wojny przeciwko Niemcom. Ludzie w Warszawie są tak wrogo nastawieni do tych Sowietów, że kilku z nich znaleziono już w nocy martwych lub poranionych. Obecnie Sowieci boją się już krążyć po Warszawie po zapadnięciu ciemności. Wszystkie te incydenty trzymane są, oczywiście, w tajemnicy. Jednak sowieccy oficerowie, a nawet pracownicy, nie wahają się otwarcie mówić Polakom, że pozabijają ich jeśli wybuchnie wojna”– czytamy w raporcie.

W dokumencie odnotowano również, że „liczba sowietów w szeregach Wojska Polskiego znacznie wzrosła. Obecnie sowietów można często spotkać w randze kapitana lub szefa kompanii. Oczywiście noszą polskie mundury”.

Wśród wielu ciekawych informacji natrafiamy też w raporcie agenta CIA na fragment poświęcony polsko – sowieckim relacjom gospodarczym w tym czasie.

„Chociaż liczba cementowni w Polsce obecnie wzrosła, w 1952 r. wstrzymano budowę prywatnych mieszkań. Cały cement jest potrzebny na cele militarne – fortyfikacje, lotniska i bunkry na wybrzeżach. Wewnątrz kraju w różnych miejscach budowane są zapory przeciwczołgowe skierowane na Zachód. Dla osób prywatnych nie ma ani cementu, ani cegieł. Za worki jutowe na cement importowane z ZSRR Polska płaci po 5 zł za sztukę. Ten sam worek wypełniony cementem jest sprzedawany do ZSRR za 4 zł. Fabryka Lokomotyw im. Józefa Stalina (dawne Zakłady Cegielskiego) w Poznaniu zarówno w dzień, jak i w nocy produkuje lokomotywy dla ZSRR. Są one wysyłane do Elbląga, gdzie są przestawiane na szerokie tory i wysyłane do ZSRR”– pisze agent CIA.

W innym odtajnionym raporcie CIA możemy zresztą przeczytać, że do ZSRR masowo wysyłany był też polski węgiel. Aby temu zapobiec oddziały AK i NSZ miały często wysadzać tory kolejowe i wykolejać pociągi jadące z polskim węglem na Wschód. Agent CIA pisze jednak, że „ruch partyzancki, taki jak w czasie II wojny, praktycznie już nie istnieje.

"W lasach działają jedynie niewielkie zdesperowane grupy, wspierane głównie przez młodych chłopów, którzy dysponują dużą liczbą broni z czasów wojny i zaopatrują partyzantów w żywność” - pisał agent w raporcie.

Źródło: niezależna.pl/ho

tags: CIA, ZSRR
Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt