Logo Polskiego Radia
Print

Prezydenci V4 o problemach migracji i integracji UE

IAR / PAP
Dariusz Adamski 11.10.2018 16:45
  • Słowacja: spotkanie prezydentów V4. Relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
O problemie migracji w Unii Europejskiej rozmawiali prezydenci krajów Grupy Wyszehradzkiej na Słowacji
Prezydent Andrzej Duda, prezydent Węgier Janos Ader, prezydent Słowacji Andrej Kiska  i prezydent Czech Milos Zeman podczas powitania na dziedzińcu Grand Hotel Kempinski w miejscowości Szczyrbskie Jezioro, gdzie odbywa się spotkanie prezydentów Grupy Wyszehradzkiej.Prezydent Andrzej Duda, prezydent Węgier Janos Ader, prezydent Słowacji Andrej Kiska i prezydent Czech Milos Zeman podczas powitania na dziedzińcu Grand Hotel Kempinski w miejscowości Szczyrbskie Jezioro, gdzie odbywa się spotkanie prezydentów Grupy Wyszehradzkiej.PAP/Leszek Szymański

Sprawa była pierwszym z tematów w czasie zaplanowanych na dwa dni obrad prezydentów Polski, Czech, Słowacji i Węgier w słowackim kurorcie Szczyrbskie Jezioro. Polskę reprezentuje prezydent Andrzej Duda.

Prezydenci czterech krajów Europy Środkowo-Wschodniej spotykają się raz do roku, by rozmawiać o najważniejszych sprawach związanych z regionem oraz Unią Europejską. Szef gabinetu polskiego prezydenta Krzysztof Szczerski relacjonował, że pierwszym tematem dzisiejszych obrad była kwestia migracji. Jak mówił, prezydenci mieli podkreślać, że sprzeciw krajów V4 wobec relokacji uchodźców doprowadził do tego, że Unia Europejska zmieniła swoją politykę. - Jest to jedno z większych zwycięstw naszej grupy w całej debacie europejskiej. Rzeczywiście, dzisiejszy kształt polityki migracyjnej odpowiada temu, o czym mówiła Grupa Wyszehradzka od 2015 roku. Wtedy się z nami nie zgadzano, dzisiaj Europa mówi głosem Grupy Wyszehradzkiej w sprawach migracyjnych - dodał Krzysztof Szczerski.

Po tym jak tysiące uchodźców i migrantów zaczęły od 2014 roku nielegalnie przypływać do Europy, kraje Unii zgodziły się na mechanizm relokacji 160 tysięcy takich osób. Władze Polski i Węgier odmówiły przyjęcia uchodźców, a Czechy i Słowacja przyjęły niewielką grupę takich osób. W ostatnich miesiącach wobec niepowodzenia tego pomysłu, Unia zrezygnowała z relokacji.

Kwestie budżetu Unii

Według prezydenckiego ministra, politycy rozmawiali w Szczyrbskim Jeziorze także o nadchodzącym wieloletnim budżecie Unii Europejskiej. Według wstępnych projektów podziału pieniędzy, kraje Grupy Wyszehradzkiej, które dotąd dostawały najwięcej środków na rozbudowę, mogą w najbliższych latach dostać znacznie mniejsze sumy. Jak mówił Krzysztof Szczerski, prezydenci zebrani w Szczyrbskim Jeziorze, nie zgodzili się na takie zmiany. - Grupa Wyszehradzka powinna walczyć o to, żeby budżet ten był budżetem subsydiarnym i sprawiedliwym czyli takim, który dawałby każdemu z państw maksymalną możliwość wykorzystania swoich możliwości rozwojowych w przekonaniu o tym, że nasze kraje, Wyszehrad, Trójmorze, są dzisiaj tą częścią Europy, która do Unii wnosi entuzjazm gospodarczy, wnosi rozwój gospodarczy, dynamikę gospodarczą, ale także potrzebuje wciąż odrabiania zaległości, zwłaszcza infrastrukturalnych - mówił Krzysztof Szczerski.

Ponadto, jak wskazał Szczerski, prezydenci państw V4 formułowali recepty na naprawę UE. - Jest to głos w ramach Europy i na rzecz Europy - zaznaczył. Jak podkreślił, jako beneficjenci jedności UE oraz przedstawiciele bardzo proeuropejskich społeczeństw głowy państw Grupy Wyszehradzkiej mają "prawo i obowiązek" mówić o tym, co uważają za mankamenty współczesnej integracji europejskiej.

Menkamenty UE

- Jednym z takich mankamentów, który wszyscy podkreślali, jest nadmierna ingerencja instytucji europejskich w politykę wewnętrzną państw członkowskich. Także wszyscy wspólnie mówili o takich przykładach, jak właśnie ingerencja instytucji europejskich w sytuację na Węgrzech czy w Polsce - mówił prezydencki minister.

Szczyrbskie Jezioro to tatrzański kurort u podnóża Rysów. Miejscowość ta znana jest nie tylko turystom ale także fanom skoków narciarskich, bo to właśnie tutaj znajduje się skocznia narciarska na której przed laty sukcesy świętowali polscy zawodnicy jak Adam Małysz czy Wojciech Fortuna.

Dwa lata temu prezydenci Grupy Wyszehradzkiej rozmawiali w polskim Łańcucie, a rok temu w węgierskim Szekszard. V4 była w ostatnich latach luźnym związkiem czterech krajów, które w 1989 roku przeszły z komunizmu do demokracji. W ostatnich miesiącach jednak grupa zwarła szyki, jednogłośnie opowiadając się przeciwko relokacji migrantów oraz Europie dwóch prędkości. Wśród czterech państw istnieją też rozbieżności choćby w kwestii sankcji wobec Rosji i współpracy gospodarczej z Moskwą.

IAR/PAP/dad

Sprawa była pierwszym z tematów w czasie zaplanowanych na dwa dni obrad prezydentów Polski, Czech, Słowacji i Węgier w słowackim kurorcie Szczyrbskie Jezioro. Polskę reprezentuje prezydent Andrzej Duda.
Prezydenci czterech krajów Europy Środkowo-Wschodniej spotykają się raz do roku, by rozmawiać o najważniejszych sprawach związanych z regionem oraz Unią Europejską. Szef gabinetu polskiego prezydenta Krzysztof Szczerski relacjonował, że pierwszym tematem dzisiejszych obrad była kwestia migracji. Jak mówił, prezydenci mieli podkreślać, że sprzeciw krajów V4 wobec relokacji uchodźców doprowadził do tego, że Unia Europejska zmieniła swoją politykę. “Jest to jedno z większych zwycięstw naszej grupy w całej debacie europejskiej. Rzeczywiście, dzisiejszy kształt polityki migracyjnej odpowiada temu, o czym mówiła Grupa Wyszehradzka od 2015 roku. Wtedy się z nami nie zgadzano, dzisiaj Europa mówi głosem Grupy Wyszehradzkiej w sprawach migracyjnych” - dodał Krzysztof Szczerski.
Po tym jak tysiące uchodźców i migrantów zaczęły od 2014 roku nielegalnie przypływać do Europy, kraje Unii zgodziły się na mechanizm relokacji 160 tysięcy takich osób. Władze Polski i Węgier odmówiły przyjęcia uchodźców, a Czechy i Słowacja przyjęły niewielką grupę takich osób. W ostatnich miesiącach wobec niepowodzenia tego pomysłu, Unia zrezygnowała z relokacji.
Według prezydenckiego ministra, politycy rozmawiali w Szczyrbskim Jeziorze także o nadchodzącym wieloletnim budżecie Unii Europejskiej. Według wstępnych projektów podziału pieniędzy, kraje Grupy Wyszehradzkiej, które dotąd dostawały najwięcej środków na rozbudowę, mogą w najbliższych latach dostać znacznie mniejsze sumy. Jak mówił Krzysztof Szczerski, prezydenci zebrani w Szczyrbskim Jeziorze, nie zgodzili się na takie zmiany. “Grupa Wyszehradzka powinna walczyć o to, żeby budżet ten był budżetem subsydiarnym i sprawiedliwym czyli takim, który dawałby każdemu z państw maksymalną możliwość wykorzystania swoich możliwości rozwojowych w przekonaniu o tym, że nasze kraje, Wyszehrad, Trójmorze, są dzisiaj tą częścią Europy, która do Unii wnosi entuzjazm gospodarczy, wnosi rozwój gospodarczy, dynamikę gospodarczą, ale także potrzebuje wciąż odrabiania zaległości, zwłaszcza infrastrukturalnych” - mówił Krzysztof Szczerski.
Szczyrbskie Jezioro to tatrzański kurort u podnóża Rysów. Miejscowość ta znana jest nie tylko turystom ale także fanom skoków narciarskich, bo to właśnie tutaj znajduje się skocznia narciarska na której przed laty sukcesy świętowali polscy zawodnicy jak Adam Małysz czy Wojciech Fortuna.
Dwa lata temu prezydenci Grupy Wyszehradzkiej rozmawiali w polskim Łańcucie, a rok temu w węgierskim Szekszard. V4 była w ostatnich latach luźnym związkiem czterech krajów, które w 1989 roku przeszły z komunizmu do demokracji. W ostatnich miesiącach jednak grupa zwarła szyki, jednogłośnie opowiadając się przeciwko relokacji migrantów oraz Europie dwóch prędkości. Wśród czterech państw istnieją też rozbieżności choćby w kwestii sankcji wobec Rosji i współpracy gospodarczej z Moskwą.

Sprawa była pierwszym z tematów w czasie zaplanowanych na dwa dni obrad prezydentów Polski, Czech, Słowacji i Węgier w słowackim kurorcie Szczyrbskie Jezioro. Polskę reprezentuje prezydent Andrzej Duda.

Prezydenci czterech krajów Europy Środkowo-Wschodniej spotykają się raz do roku, by rozmawiać o najważniejszych sprawach związanych z regionem oraz Unią Europejską. Szef gabinetu polskiego prezydenta Krzysztof Szczerski relacjonował, że pierwszym tematem dzisiejszych obrad była kwestia migracji. Jak mówił, prezydenci mieli podkreślać, że sprzeciw krajów V4 wobec relokacji uchodźców doprowadził do tego, że Unia Europejska zmieniła swoją politykę. “Jest to jedno z większych zwycięstw naszej grupy w całej debacie europejskiej. Rzeczywiście, dzisiejszy kształt polityki migracyjnej odpowiada temu, o czym mówiła Grupa Wyszehradzka od 2015 roku. Wtedy się z nami nie zgadzano, dzisiaj Europa mówi głosem Grupy Wyszehradzkiej w sprawach migracyjnych” - dodał Krzysztof Szczerski.

Po tym jak tysiące uchodźców i migrantów zaczęły od 2014 roku nielegalnie przypływać do Europy, kraje Unii zgodziły się na mechanizm relokacji 160 tysięcy takich osób. Władze Polski i Węgier odmówiły przyjęcia uchodźców, a Czechy i Słowacja przyjęły niewielką grupę takich osób. W ostatnich miesiącach wobec niepowodzenia tego pomysłu, Unia zrezygnowała z relokacji.

Według prezydenckiego ministra, politycy rozmawiali w Szczyrbskim Jeziorze także o nadchodzącym wieloletnim budżecie Unii Europejskiej. Według wstępnych projektów podziału pieniędzy, kraje Grupy Wyszehradzkiej, które dotąd dostawały najwięcej środków na rozbudowę, mogą w najbliższych latach dostać znacznie mniejsze sumy. Jak mówił Krzysztof Szczerski, prezydenci zebrani w Szczyrbskim Jeziorze, nie zgodzili się na takie zmiany. “Grupa Wyszehradzka powinna walczyć o to, żeby budżet ten był budżetem subsydiarnym i sprawiedliwym czyli takim, który dawałby każdemu z państw maksymalną możliwość wykorzystania swoich możliwości rozwojowych w przekonaniu o tym, że nasze kraje, Wyszehrad, Trójmorze, są dzisiaj tą częścią Europy, która do Unii wnosi entuzjazm gospodarczy, wnosi rozwój gospodarczy, dynamikę gospodarczą, ale także potrzebuje wciąż odrabiania zaległości, zwłaszcza infrastrukturalnych” - mówił Krzysztof Szczerski.

Szczyrbskie Jezioro to tatrzański kurort u podnóża Rysów. Miejscowość ta znana jest nie tylko turystom ale także fanom skoków narciarskich, bo to właśnie tutaj znajduje się skocznia narciarska na której przed laty sukcesy świętowali polscy zawodnicy jak Adam Małysz czy Wojciech Fortuna.

Dwa lata temu prezydenci Grupy Wyszehradzkiej rozmawiali w polskim Łańcucie, a rok temu w węgierskim Szekszard. V4 była w ostatnich latach luźnym związkiem czterech krajów, które w 1989 roku przeszły z komunizmu do demokracji. W ostatnich miesiącach jednak grupa zwarła szyki, jednogłośnie opowiadając się przeciwko relokacji migrantów oraz Europie dwóch prędkości. Wśród czterech państw istnieją też rozbieżności choćby w kwestii sankcji wobec Rosji i współpracy gospodarczej z Moskwą.

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt