Logo Polskiego Radia
Print

Andrzej Duda w strefie zdemilitaryzowanej

IAR / PAP
Dariusz Adamski 09.02.2018 08:01
  • Prezydent Andrzej Duda odwiedził strefę demarkacyjną w Korei Południowej. Relacja Witolda Banacha (IAR)
Prezydent Andrzej Duda zwiedził strefę zdemilitaryzowaną na granicy Korei Południowej i Północnej
Andrzej Duda wita się ze stacjonującymi w Korei Południowej żołnierzami USAAndrzej Duda wita się ze stacjonującymi w Korei Południowej żołnierzami USAPAP/Jacek Turczyk

Podczas rozmowy z przedstawicielami Wojskowej Komisji Rozejmowej Dowództwa ONZ zapewnił, że Polska chce na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ angażować się w proces deeskalacji napięcia na Półwyspie Koreańskim.

Koreańska Strefa Zdemilitaryzowana powstała w 1953 roku na mocy porozumienia z Panmundżom. Rozciąga się pasem o szerokości 4 km i długości ponad 200 km po obu stronach linii demarkacyjnej oddzielającej oba państwa koreańskie.

- Jesteśmy jeszcze cały czas na terenie Korei Południowej, ale w strefie zdemilitaryzowanej, bardzo blisko linii demarkacyjnej dzielącej dwa państwa koreańskie, które nigdy nie zawarły ze sobą pokoju po wojnie koreańskiej. Jest rozejm, jest zawieszenie broni, ale traktatu pokojowego jako takiego nigdy nie zawarto i stąd tutaj obecne cały czas siły ONZ, w tym siły polskie - mówił prezydent polskim dziennikarzom w piątek rano miejscowego czasu.

Duda zaznaczył, że Polska jest obecna w strefie zdemilitaryzowanej od ponad 60 lat, dbając o to, by nie doszło do wznowienia konfliktu militarnego pomiędzy obiema Koreami.

- Przed momentem rozmawialiśmy z przedstawicielami Wojskowej Komisji Rozejmowej (Dowództwa ONZ). Polska działa w ramach komisji, która także zajmuje się nadzorowaniem zawieszenia broni, bo proces pokojowy jako taki w zasadzie się nie toczy - mówił prezydent.

Co zrobić by Korea Północna przestała być zagrożeniem?

Andrzej Duda zaznaczył, że kilka tygodni temu dialog na rzecz pokoju wrócił, stało się to po eskalacji napięcia w związku z tym, że Korea Północna w ostatnim czasie dokonała 16 prób rakietowych, w tym prawdopodobnie próby nuklearnej.

- Dialog został wznowiony. Jego efektem jest także to, że państwa koreańskie w części wystawią wspólną drużynę na rozpoczynające się dziś zimowe igrzyska olimpijskie w Pjongczangu - tłumaczył prezydent.

- Natomiast my tutaj rozmawiamy o tym, co zrobić by Korea Północna przestała być zagrożeniem, jak rozwiązać ten problem. Polska przez najbliższe dwa lata jest członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ; jesteśmy tam obecni jako wiceprzewodniczący komitetu ds. sankcji przeciwko Korei Płn., więc ta sprawa jest jedną z tych, które znajdują się w tej chwili w naszej agendzie - podkreślił Duda.

Jak dodał, rozmawiał na ten temat w czwartek z prezydentem Korei Płd. Mun Dze Inem. - O tym dzisiaj rozmawiamy także tutaj w strefie zdemilitaryzowanej; będziemy w tych historycznych budynkach, w których doszło kiedyś do zawarcia tego zawieszenia broni. Dyskutujemy o tym, w jaki sposób zapobiegać incydentom militarnym - powiedział prezydent.

Jak mówił, w strefie zdemilitaryzowanej cały czas dochodzi do incydentów. Podkreślił, że Polska na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ chce się angażować w proces uspokojenia sytuacji, w ewentualny proces pokojowy. - Stąd moja obecność tutaj i chęć zapoznania się z sytuacją na własne oczy - dodał prezydent.

Zaznaczył, że w czasie czwartkowego spotkania z prezydentem Korei Płd. wskazał, że Polska obejmuje w maju prezydencję w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Zapewnił, że Polska jest otwarta na wszelkie sugestie ze strony Korei Płd. co do procesu rozjemczego i deeskalacji napięcia.

- Oczywiście sprawa jest bardzo trudna, bo nad tym pracuje się przecież od 60 lat i to, że przez ten czas nie doszło do otwartego konfliktu, to można powiedzieć i tak dużo. Natomiast proces zbrojenia się ze strony Korei Północnej jest postępujący - zaznaczył prezydent.

"Pokój przez prawo"

Jak dodał, sytuacja jest dynamiczna i trudno jest przewidzieć, co do maja zdarzy się w tym miejscu świata. - Musimy to monitorować. Cały czas powtarzamy: jesteśmy w RB ONZ za ideą "pokój przez prawo" - podkreślił prezydent. Jak zaznaczył, jeżeli prawo międzynarodowe będzie przestrzegane to na świecie będzie pokój.

- Tego trzeba pilnować. Jeżeli ktoś narusza prawo międzynarodowe w pierwszej kolejności stosujemy środki pokojowe skłonienia go do tego, żeby wrócił do przestrzegania prawa, a wiec przede wszystkim sankcje i to trzeba rzeczywiście realizować z wielką konsekwencją - podkreślił Duda. Prezydent wskazał też na wagę procesu negocjacyjnego. - Z jednej strony pewna opresja w postaci sankcji, a z drugiej otwarcie na dialog - powiedział Duda.

W piątek po południu Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda będą uczestniczyć w spotkaniu prezydenta Korei Południowej z głowami państw i szefami rządów przybyłymi na ceremonię otwarcia XXIII Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Wieczorem para prezydencka weźmie udział w ceremonii otwarcia Igrzysk na stadionie olimpijskim w Pjongczangu.

Na sobotę zaplanowano spotkanie pary prezydenckiej z polskimi sportowcami w Wiosce Olimpijskiej w Pjongczangu. Prezydent i pierwsza dama obejrzą też finał konkursu indywidualnego w skokach narciarskich mężczyzn.

IAR/PAP/dad

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt