Logo Polskiego Radia
Print

D.Tusk w ponagla Wielką Brytanię ws. Brexitu

IAR / PAP
Dariusz Adamski 17.11.2017 18:50
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oznajmił, że przekazał Theresie May, iż potrzebny jest postęp w rozmowach
Szczyt UE w GoeteborguSzczyt UE w GoeteborguPAP/EPA/JONAS EKSTROEMER

Do początku przyszłego miesiąca konieczny jest postęp w negocjacjach w sprawie warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii, by mogły się rozpocząć rozmowy handlowe Londynu z Brukselą. Tak mówił w Goeteburgu szef Rady Europejskiej Donald Tusk po spotkaniu z brytyjską premier Theresą May.

Szefowa brytyjskiego rządu wykorzystała piątkowy szczyt UE w Goeteborgu, żeby spotkać się z liderami niektórych państw, a także instytucji unijnych. Rozmawiała m.in. z Tuskiem, premier Beatą Szydło czy szefem rządu Szwecji Stefanem Loefvenem.

UE gotowe do kolejnej fazy

Szef rady europejskiej mówił na konferencji prasowej, że przekazał May, iż unijna "27" jest gotowa do rozpoczęcia kolejnej fazy negocjacji z Wielką Brytanią w grudniu, ale potrzebny jest postęp w rozmowach z Londynem, który musi nastąpić najpóźniej na początku przyszłego miesiąca.

- Jeśli nie nastąpi do tego czasu wystarczający postęp, nie będę w stanie zaproponować nowych wytycznych w sprawie okresu przejściowego i przyszłych relacji na grudniowym szczycie europejskim - ostrzegł.

Dodał, że jak dotąd poczyniono postępy w rozmowach w kwestii praw obywateli UE i Wielkiej Brytanii po Brexicie, ale brakuje takiego postępu w sprawie granicy irlandzkiej i rozliczeń finansowych.

Downing Street naciskane przez biznes chciałoby jak najszybciej rozpocząć rozmowy na temat przyszłych relacji handlowych w UE, ale "27" odmawia przejścia do drugiej fazy rokowań. Tusk ma się spotkać z May w przyszły piątek, żeby ponownie ocenić sytuację.

Szef Rady Europejskiej wykpił brytyjskiego ministra ds. wyjścia z Unii Europejskiej Davida Davisa, który mówił, że jego kraj poszedł już na ustępstwa, a teraz czas na ruch UE. - Doceniam brytyjski humor Davida Davisa - powiedział Tusk.

Zapewnił przy tym, że nie ma klinczu w rozmowach między UE a Wielką Brytanią, a po spotkaniu z May czuje się "znacznie bezpieczniej". - Nie jestem odpowiedzialny za negocjacje, ale polityczna atmosfera i bardzo dobra wola z obu stron oznacza, że wciąż mamy szansę osiągnąć nasz pierwszy cel, to znaczy sfinalizować pierwszą fazę negocjacji. Jestem bardzo ostrożny, ale optymistyczny - podkreślił Tusk w rozmowie z dziennikarzami.

O tym, że Wielka Brytania musi wyjaśnić kwestie rozliczenia finansowego, mówił również w piątek premier goszczącej przywódców unijnych Szwecji. - Wszyscy mamy nadzieję, że będziemy mogli przejść do kolejnej fazy rozmów, ale wciąż mamy drogę do przejścia - zaznaczył Loefven.

"Zegar tyka"

- Zegar tyka. Mam nadzieję, że będziemy mogli dojść do porozumienia na temat warunków rozwodowych przed grudniową Radą Europejską. Ale przed nami wciąż jest praca do wykonania - wtórował mu szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

By przejść do kolejnego etapu negocjacji, konieczne jest porozumienie Wielkiej Brytanii i UE w trzech kwestiach: praw obywatelskich, granicy irlandzkiej oraz brytyjskich rozliczeń finansowych z unijnym budżetem. Ta ostatnia kwestia jest najbardziej problematyczna. Żądania UE wobec Londynu wynoszą 60 mld euro, tymczasem Wielka Brytania - według nieoficjalnych informacji - zaoferowała w ramach rozliczenia rozwodowego około 20 mld euro.

Premier Irlandii Leo Varadkar ocenił w Goeteborgu, że nie ma szans na postęp w negocjacjach, chyba że Wielka Brytania jasno zagwarantuje, że Brexit nie zaowocuje nowymi barierami pomiędzy jego krajem i Irlandią Północną. "Obiecano nam, że nie będzie +twardej granicy+ w Irlandii, że nie będzie żadnej fizycznej infrastruktury na granicy, że nie wrócimy do granic z przeszłości" - powiedział Varadkar. Dodał jednak, że chciałby otrzymać te zapewnienia przełożone na praktyczne rozwiązania we wnioskach końcowych z pierwszej fazy rozmów między UE a Zjednoczonym Królestwem.

Sama May podkreślała w piątek rano, że ma nadzieję, iż liderzy unijni dadzą w grudniu zielone światło dla podjęcie rozmowy o przyszłych relacjach gospodarczych. "Mam nadzieję, że UE odpowie pozytywnie, abyśmy mogli pójść razem do przodu, zapewniając najlepsze możliwe porozumienie dla naszej przyszłości" - oznajmiła. Nie przedstawiła jednak nowych propozycji dotyczących kwestii problematycznych.

IAR/PAP/dad

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt