Logo Polskiego Radia
Print

Theresa May traci poparcie swojej partii?

IAR
Dariusz Adamski 06.10.2017 20:01
  • W Partii Konserwatywnej otwarty bunt przeciwko T. May - relacja Adama Dąbrowskiego (IAR)
W brytyjskiej Partii Konserwatywnej bunt przeciwko premier Theresie May
Theresa MayTheresa MayPAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA

Na jego czele stanął były przewodniczący centralnego biura partii Grant Shapps. W wywiadach dla brytyjskich mediów wzywa premier do dymisji i apeluje, by partia szukała nowego lidera na trudne, brexitowe czasy.

Grant Shapps przekonuje, że na razie ma po swojej stronie około trzydzieściorga posłów, w tym jedną lub dwie osoby w samym gabinecie. "W tej grupie są zwolennicy Unii Europejskiej i jej przeciwnicy, a także ludzie pomiędzy - tacy jak ja. Są rozsądni, rozumieją, że nie można trwać, gdy to po prostu nie działa" - powiedział polityk w wywiadzie dla BBC. Brytyjskie media donoszą, że w ten weekend wspólnicy Shappsa będą się starali przeciągnąć na swoją stronę większą liczbę polityków. Wprawdzie zasady wewnętrzne Partii Konserwatywnej mówią, że formalne rozpoczęcie procedury, która może zakończyć się zmianą lidera, wymaga poparcia 48 posłów, ale komentatorzy są zgodni, że grono buntowników może jeszcze urosnąć. Ponadto, jak twierdzi Grant Shapps, grupa może spróbować wywrzeć na premier nieformalną presję z pominięciem procedur.

Bunt w szeregach konserwatystów pojawił się w czerwcu tego roku, gdy Theresa May utraciła samodzielną większość w zwołanych przez siebie przedterminowych wyborach. Wśród kandydatów na jej następcę często jest wymieniany szef dyplomacji Boris Johnson. Media w Wielkiej Brytanii donoszą, że w otoczeniu premier pojawił się pomysł, by Theresa May wzmocniła swój autorytet dymisjonując ministra, zwyciężył jednak pogląd, że obecnie jej pozycja nie pozwala na uderzenie w ważnego polityka stronnictwa. Mimo to premier otrzymała dziś wsparcie w postaci artykułu szefowej MSW Amber Rudd, w której ta pisze, że w "kluczowym momencie dziejów" Wielkiej Brytanii premier nie powinna rezygnować ze stanowiska. "Prawda jest taka, że większość ludzi chce, by premier skoncentrowała się na zadaniu, jakie w tym roku dało jej 14 milionów wyborców" - powiedział w BBC minister ds. środowiska Michael Gove.

Sytuacji premier nie poprawiła pełna wpadek i nieszczęśliwych zbiegów okoliczności konferencja partyjna w Manchesterze. Dekoracje za plecami Theresy May się rozsypywały, ona sama musiała walczyć z mocnym kaszlem, a jej przemówienie przerwał komik, który na oczach kamer wręczył jej formularz podatkowy, jaki w Wielkiej Brytanii dostaje się przy zwolnieniu z pracy. W zgodnej opinii analityków, przemowa, która miała umocnić pozycję Theresy May w partii, zostanie zapamiętana głównie ze względu na te incydenty.

IAR/dad

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt