Logo Polskiego Radia
Print

Prezes PiS: odpowiedzią na kryzys jest reforma UE

PR dla Zagranicy
Halina Ostas 09.02.2017 08:40
Według Jarosława Kaczyńskiego Europa dwóch prędkości to pomysł na rozbicie Unii Europejskiej
Jarosław Kaczyński, prezes PiSJarosław Kaczyński, prezes PiSFoto: Wikimedia Commons/Piotr Drabik

Według prezesa PiS, odpowiedzią na obecny kryzys jest reforma Unii. W wywiadzie dla Polskiego Radia, PAP i TVP Info Jarosław Kaczyński mówił też o lipcowym i wtorkowym spotkaniu z Angelą Merkel, Donaldzie Tusku, metropolii warszawskiej oraz reformie samorządowej.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości był pytany o wtorkowe spotkanie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i czy padła z jego strony deklaracja, że Polska nie może popierać Donalda Tuska na drugą kadencję na stanowisku szefa Rady Europejskiej.

Szef PiS zaznaczył, że wtorkowe spotkanie było w jakiejś mierze kontynuacją rozmów, które odbył z Angelą Merkel w lipcu ub.r. Dotyczyła ono - poinformował - przyszłości UE, Brexitu. - Ta kontynuacja przebiegała w takich warunkach, w których można mówić o pewnym może jeszcze nieznacznym, ale jednak postępie, jakimś tam zbliżeniu stanowisk - powiedział.


Podkreślił, że wolałby, aby jego rozmowa z kanclerz Niemiec miała przynajmniej częściowo charakter poufny. - Wiadomo, że się odbyła, ale szczegóły nie będą przedstawiane, tak żeśmy się umówili - zaznaczył.

- Ta Unia ma być jedna i jednocześnie ma być inna, ale to znaczy lepsza - dodał Kaczyński.

Metropolia warszawska ułatwi życie mieszkańcom?

Poruszona została także kwestia metropolii warszawskiej. Prezes PiS był pytany m.in. o to, jakie argumenty przemawiają za stworzeniem metropolii warszawskiej, dlaczego przeciwna jest temu opozycja, oraz na ile uda się PiS-owi zreformować samorządy.

Kaczyński powiedział, że stworzenie metropolii warszawskiej oraz śląskiej wynika "z chęci przystosowania się do pewnych regulacji europejskich, ale przede wszystkim wynika z chęci ułatwienia życia tym, którzy mieszkają w dużych miastach lub w skupiskach dużych miast - chodzi o Warszawę - i tym, którzy mieszkają pod miastem, obok miasta". - To jest jedyny cel - oświadczył.

Jak wskazał, to obecna opozycja chciała dawniej budować więcej metropolii. - Jeżeli ktoś chciał tych metropolii dużo i uważał, że one pomogą mieszkańcom, to jest takie pytanie: "dlaczego dzisiaj uważa coś innego?" - zauważył.

Według prezesa PiS stanowisko opozycji w tej sprawie i jej działania są "destrukcyjne". - Jeżeli opozycja jest totalna, to właśnie w ten sposób postępuje, a z drugiej strony być może, że wchodzi w grę także kwestia tego, kto będzie autorem tych bardzo pożytecznych, w szczególności dla mieszkańców, zmian i właśnie jakieś podejrzenia, które skądinąd nie mają podstaw w faktach, że to może wpłynąć na wynik wyborów, szczególnie wynik wyborów prezydenckich w Warszawie - zaznaczył.

Były premier stwierdził również, że nad projektem ustawy o ustroju m. st. Warszawy "będzie jeszcze trzeba popracować".

- Mówiliśmy o wszystkich sprawach, które są w tej chwili ważne, czyli o tych, które odnoszą się do przyszłości, jak by ona miała wyglądać a także o tych, które odnoszą się do dojścia do tego momentu, w którym będzie podejmowana decyzja. Bo to jest uwikłane w różnego rodzaju konteksty, prawne i tutaj trzeba znaleźć dobrą drogę. Tego dotyczyła ta rozmowa - wskazał Kaczyński.

Dopytywany, jakie argumenty przedstawił Merkel przeciw drugiej kadencji Donalda Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej oraz czy Polska oficjalnie i twardo wystąpi przeciwko tej kandydaturze, szef PiS powtórzył, że nie może odpowiadać na tego rodzaju pytania. - Nawet przecież nie potwierdziłem, że w ogóle była mowa o Tusku, także na razie te sprawy zostawmy - stwierdził Kaczyński.

- Polska we wszystkich znaczących sprawach odnoszących się do najbliższych wydarzeń w UE, do deklaracji rzymskich, które odbędą się w marcu, do późniejszych decyzji, które też są nieodległe, jeżeli chodzi o decyzje odnoszące się do przewodniczącego RE, to też będzie w marcu - krótko mówiąc we wszystkich tych sprawach będziemy mieli jasne stanowisko i zobaczymy, na ile ono będzie przyjęte przez innych - oznajmił szef PiS.

Nieformalne spotkanie z Merkel w lipcu

Dziennikarze pytali również o nieformalne spotkanie z kanclerz Niemiec, o którym poinformował we wtorek europoseł PiS Ryszard Legutko. Odbyło się ono w lipcu zeszłego roku.

- To była dobra rozmowa - podkreślił Kaczyński. Dopytywany, gdzie miała miejsce, powiedział, że nie jest upoważniony do ujawnienia tej informacji. - Odbyła się we wschodniej części Niemiec, w bardzo ładnym miejscu, w bardzo ładnym pałacu - dodał.

Atmosfera była naprawdę dobra, nawet można powiedzieć, że było to spotkanie nieoficjalne, a więc można z całą pewnością zaryzykować twierdzenie, że była luźniejsza niż ta wczorajsza. I to jest oczywiste i normalne - po prostu inaczej się rozmawia, kiedy to jest rozmowa o charakterze oficjalnym, a inaczej, kiedy rozmawia się tak, można powiedzieć, półprywatnie - wskazał prezes PiS.

Pytany o inne szczegóły spotkania, m.in. o to, z czyjej inicjatywy się odbyło, odpowiedział, że "to jest wszystko tą mgłą tajemnicy owiane". Odniósł się w ten sposób do swoich ustaleń zawartych z kanclerz Niemiec dotyczących zachowania poufności szczegółów odbytych rozmów.

"Reforma Unii, ale taka, która upodmiotowi państwa europejskie"

Prezes PiS zaznaczył, że koncepcja "Europy dwóch prędkości" to "pomysł na rozbicie, a w istocie likwidację Unii Europejskiej w dotychczasowym tego słowa znaczeniu".

- Ja nie sądzę, żeby pani kanclerz była zwolennikiem tego typu koncepcji, bo gdyby ona została przeprowadzona to długoletnia kariera polityczna, można powiedzieć światowa kariera polityczna, pani Angeli Merkel zakończyłaby się czymś bardzo niedobrym, bo rozbicie UE, to jest z całą pewnością wydarzenie, z którego nie można się cieszyć, i które nie zostanie dobrze zapisane w historii, jeżeliby do niego doszło - ocenił.

Jak stwierdził nie może być Europy dwóch prędkości, jednak należy odpowiedzieć na obecny kryzys UE. - W naszym przekonaniu tą odpowiedzią jest reforma Unii, ale taka, która upodmiotowi państwa europejskie w sposób dużo dalej idący, niż to jest w tej chwili i wyjaśni to, czym jest Unia, co jest jej podstawą, jakie są jej cele, jakie są wartości, do których się odwołuje, w jaki sposób obowiązuje prawo, zlikwiduje te wszystkie możliwości obchodzenia tych głównych postanowień prawa unijnego, traktatów - podkreślił szef PiS.

Odnosząc się do uchwały podjętej przez Radę Warszawy o przeprowadzeniu 26 marca referendum ws. zmian w ustroju Warszawy i zmiany jej granic powiedział: "mają prawo, wobec tego ogłaszają, nie będę tego komentował". - Sądzę, że będą także przedstawiane niedługo nasze propozycje, które też będą obejmowały referenda, tylko może nieco inaczej skonstruowane - oznajmił Kaczyński.

Kliki samorządowe

Prezes PiS ocenił, że w samorządach jest obecnie "wiele patologii" i że jest najwyższy czas, żeby podjąć reformy dotyczące samorządów, które będą procedowane przez Sejm oraz Senat.

- W wielu miejscach w Polsce, nie chcę mówić, że tych miejsc jest bardzo wiele, ale jest wiele, te kliki - tak to trzeba nazwać - samorządowe, powiązane z innymi (...) stwarzają sytuację, w której obywatele naprawdę są pozbawieni w swoich gminach, w swoich powiatach czasem, elementarnych praw. Bywa, że się nawet na ulicy boją powiedzieć coś, co by było źle przyjęte przez miejscowe władze - powiedział Kaczyński.

- To oznacza, że mamy do czynienia z takimi maleńkimi "dyktaturkami", które trzeba jednak zlikwidować jak najszybciej - zaznaczył.

PAP/IAR/ho

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt