Logo Polskiego Radia
Print

Szczyt Unii Europejskiej o Ukrainie i Syrii

PR dla Zagranicy
Halina Ostas 15.12.2016 14:35
Decyduje się los bombardowanego Aleppo i droga Kijowa do UE. Burmistrz Aleppo: wzywa świat do reakcji

W Brukseli rozpoczął się unijny szczyt z udziałem europejskich liderów. Główne tematy spotkania to umowa stowarzyszeniowa z Ukrainą, której ratyfikację blokuje Holandia. Ponadto rozmowy mają dotyczyć sytuacji w Syrii i kryzysu migracyjnego, także w kontekście relacji z Turcją. Na szczyt przyjechał burmistrz Aleppo: wzywa świat do reakcji.

Dramat Aleppo

Szczyt rozpoczął się od przemówienia burmistrza wschodniego Aleppo, który ma przedstawić sytuację w mieście. Napływają z niego informacje o strzelaniu do ludności cywilnej. Premier Wielkiej Brytanii Theresa May mówiła przed szczytem o odpowiedzialności Moskwy. Musimy zdecydowanie potępić to co dzieje się w Syrii. Prezydent Assad i jego sojusznicy - Rosja i Iran są odpowiedzialni za tragedię w Aleppo - powiedziała przed szczytem brytyjska premier. Na razie jednak projekt wniosków ze szczytu, który widziało Polskie Radio jest bardzo ogólny w tej sprawie. To niemal powtórzenie wniosków z październikowego spotkania, bez groźby sankcji wobec Rosji za naloty na Syrię.

Ukraina a Unia Europejska

Jeśli chodzi o decyzję unijnego szczytu, to te konkretne spodziewane są w sprawie deklaracji, która będzie dołączona do umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą i która ma rozwiewać obawy Holandii, gdzie populiści straszą kosztami związanymi z umową. Holandia to jedyny kraj Unii, który nie ratyfikował umowy, bo sprzeciwili się temu obywatele w kwietniowym referendum. - Ustalimy to, czego nie ma w porozumieniu i mamy nadzieję, że to wystarczy do zakończenia ratyfikacj - powiedziała prezydent Litwy Dalia Grybauskaite. Projekt deklaracji do którego dotarło Polskie Radio mówi o tym, że porozumienie nie jest równoznaczne z przyznaniem Ukrainie statusu kraju kandydującego do Unii, ani żadnym zobowiązaniem do przyznania takiego statusu w przyszłości. Z nieoficjalnych informacji Polskiego Radia wynika, że Polska i Czechy jeszcze zgłaszają zastrzeżenia do deklaracji i próbują jeszcze zmienić zapisy w deklaracji. Jeśli chodzi o Warszawę, to już wcześniej dyplomaci w Brukseli mówili, że nie chce się ona zgodzić na zapisy, które będą wykluczały europejską perspektywę dla Kijowa. - Ale Polsce zależy też na tym, by ratyfikacja umowy została zakończona i by całe porozumienie zaczęło obowiązywać - powiedział Polskiemu Radiu jeden z unijnych dyplomatów, który wyraził nadzieję na zaakceptowania deklaracji na szczycie.

Premier Holandii Mark Rutte mówił przed szczytem, że jest nieco bardziej optymistyczny. Zapewniał, że zrobi wszystko, by osiągnąć porozumienie w tej sprawie. - Nie możemy ryzykować jedności Unii w sprawie Rosji - dodał. Moskwa wiele razy wyrażała swój sprzeciw wobec planów Ukrainy zbliżania z Unią.

Sankcje wobec Rosji: potwierdzenie decyzji

Podczas szczytu kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande mają przekazać reszcie przywódców swoje rekomendacje dotyczące przedłużenia sankcji wobec Rosji za agresję na Ukrainie.

O migracji i uchodźcach

Szefowie państw i rządów mają rozmawiac o migracji. Jak zapowiadał w środę urzędnik unijny wysokiej rangi, jednym z sygnałów ze szczytu ma być zapewnienie, że państwa UE chcą wdrażać zawarte wiosną porozumienie z Turcją. Dzięki umowie tej udało się w znacznej mierze zahamować napływ migrantów do UE. Ankara jednak coraz głośniej domaga się obiecanego w zamian zniesienia wiz, na co Bruksela nie zgadza się bez wypełnienia wszystkich warunków przez Turcję.

Między Turcją a UE są napięcia wywołane represjami tureckich władz wobec przeciwników politycznych po nieudanym zamachu stanu. - Wszyscy wiemy, że to, co się tam dzieje, nie jest dobre, ale to ważny geopolitycznie partner, więc trudno też go tak bardzo wprost krytykować - mówił w środę dyplomata jednego z krajów członkowskich.

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite mówiła wchodząc na szczyt, że nie ma planów, by otwierać kolejne rozdziały negocjacji akcesyjnych z Turcją, ale współpraca trwa.

Ważny z punktu widzenia Polski temat nowego podejścia do podziału obciążeń związanych z napływem uchodźców ma być omówiony, ale w projekcie wniosków ze szczytu nie zapisano żadnego rozstrzygnięcia. Szefowie państw i rządów mają poprosić Maltę, która w styczniu obejmie półroczne przewodnictwo w UE, by prowadziła prace w tej sprawie na bazie osiągniętych do tej pory postępów.

O obronności

Przywódcy będą też poruszać tematykę politykę bezpieczeństwa i obrony UE oraz współpracy z NATO. Ma zostać przyjęty dokument wdrażający deklarację przyjętą na szczycie NATO w Warszawie. Szczyt ma poprzeć m.in. plan 40 działań, które wspólnie podejmą UE i Sojusz.

Chodzi np. o współpracę w zakresie cyberobrony, bezpieczeństwa na morzach oraz wsparcia dla państw partnerskich. W tej części szczytu weźmie udział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

- Mam nadzieję, że pójdziemy tu o krok dalej - powiedziała kanclerz Merkel przed szczytem. - UE nie przeciw NATO, ale razem z NATO musi wzmocnić struktury obronne - dodała.

Wieczorem 27 szefów państw i rządów już bez premier Wielkiej Brytanii Theresy May będzie rozmawiało przy kolacji o tym, jak przygotować się do negocjacji Brexitu. Sama brytyjska premier wchodząc na spotkanie mówiła, że jest zadowolona z tego, że 27 rozmawia na ten temat. Potwierdziła, że do końca marca 2017 roku uruchomi art. 50 traktatu o UE, który rozpoczyna oficjalną procedurę wyjścia kraju ze Wspólnoty.

Merkel zastrzegła, że rozmowy w gronie "27" nie będą dotyczyć spraw merytorycznych negocjacji z Londynem, bo Brytyjczycy nie złożyli jeszcze wniosku o wyjście z Unii, ale samej procedury.

PAP/IAR/ho

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt