Logo Polskiego Radia
Print

Różne wybory Europy

PR dla Zagranicy
Katarzyna Gizińska 25.05.2014 21:58
  • Różne wybory Europy
We Francji wybory do europarlamentu wygrał Front Narodowy. W Niemczech chadecka CDU/CSU.
Marine Le Pen, foto: www.marinelepen2012.fr

We Francji wybory do europarlamentu wygrała skrajna prawica. Wstępne wyniki wskazują, że klęskę ponieśli rządzący socjaliści o czym z publicystą Anatolem Arciuchem rozmawia Katarzyna Gizińska.

Na Front Narodowy swoje głosy oddała co czwarta osoba biorąca udział w wyborach europejskich. Skrajna prawica o zdecydowanie antyeuropejskiej ideologii, głosząca zamiar wycofania Francji ze wspólnej waluty euro i zablokowania procesu budowy zjednoczonej Europy, o pięć procent wyprzedziła opozycyjną, proeuropejską prawicę z UMP. Wybory zakończyły się klęską rządzących socjalistów, którzy uzyskali najniższy w historii wynik - około 14 procent. Liderka Frontu Narodowego Marine Le Pen uznała, że wyniki wyborów świadczą o tym, iż niepodległy naród wziął przyszłość w swoje ręce, chce sam być kowalem swego losu domagając się polityki zgodnej z oczekiwaniami Francuzów i skierowanej do Francuzów. Liderka skrajnej prawicy dodała, że jej rodacy nie chcą żyć pod pręgierzem prawa narzucanego z zewnątrz przez komisarzy. Takie wyniki wyborów to odbicie tego, że w społeczeństwie francuskim niepokój bierze górę nad nadzieją i optymizmem w odniesieniu do budowy wspólnej Europy.

Wybory do Parlamentu Europejskiego w Niemczech, zgodnie z przewidywaniami, wygrywa chadecka CDU/CSU. Na drugim miejscu są socjaldemokraci z SPD. Kilka mandatów wywalczyła eurosceptyczna Alternatywa dla Niemiec.

Sondażowe wyniki pokazują, że blok partii chadeckich CDU/CSU dostał blisko 36% głosów. To najlepszy rezultat w tym głosowaniu, ale chadecja straciła 2 punkty w porównaniu do ostatnich eurowyborów. Swój wynik poprawili za to socjaldemokraci. Na SPD głosowało 27% uprawnionych. Na trzecim miejscu jest partia Zielonych, na czwartym - postkomunistyczna Lewica. Co najmniej sześć mandatów przypadnie eurosceptycznej Alternatywie dla Niemiec, która zgromadziła niecałe 7% głosów. To sukces tego ugrupowania, które działa na niemieckiej scenie politycznej dopiero od roku. Do Parlamentu Europejskiego dostali się kandydaci jeszcze kilku mniejszych niemieckich partii. Prawdopodobnie jeden mandat wywalczy skrajnie prawicowa NPD, która korzysta z faktu, że w Niemczech nie obowiązuje próg wyborczy. Frekwencja wyniosła około 48 procent.

43,11 procent to prognozowana frekwencja w tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. W Brukseli opublikowano wstępne dane. To niewielki wzrost w porównaniu z wyborami sprzed pięciu lat. Wtedy frekwencja wyniosła 43 procent i była najniższa w historii. Od pierwszych wyborów do Parlamentu Europejskiego w 1979 roku frekwencja wraz z każdą kadencją spadała.

IAR/KG

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt